Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

Projekty edukacyjne

Strona główna Imprezy i spotkania Wywiad z absolwentk - Joann Gorsk-Hamkao
Joanna Gorska-Hamkao - uczennica klasy plastycznej w latach 1999- 2002. Laureatka Oglnopolskiego  Konkursu Poetyckiego ?Ja i moje hobby?. Aktorka Szkolnego Zespou Artystycznego ?Przyjaciele?. Redaktorka szkolnej gazety: ?Gimnazetka?. Dwukrotna finalistka Wojewdzkiego Konkursu Chemicznego.
Dzi psycholog i nauczyciel jzyka angielskiego i jzyka angielskiego zawodowego w Zespole Szk Ponadgimnazjalnych w Chojnie.

Gimnazjum nr 2 im. Karpatczykw w Nysie: Dzie dobry! Dzikujemy, e zgodzia si Pani z nami porozmawia.

Joanna Gorska ? Hamkao: Bardzo mi mio i dzikuj za zaproszenie.

G.2: Czym obecnie si Pani zajmuje?

J. G.-H.: Jestem nauczycielem jzyka angielskiego i jzyka angielskiego zawodowego w Zespole Szk Ponadgimnazjalnych w Chojnie. Ucz jzyka angielskiego w liceum i technikum. Jzyka angielskiego zawodowego ucz hotelarzy, gastronomw, informatykw oraz budowlacw.

G.2. Czyli  uczy Pani modych ludzi, niewiele starszych od Pani, gdy bya Pani uczennic naszej szkoy. Jak wygldaa Pani droga do sukcesu i osignicia aktualnej pozycji zawodowej?

J. G.- H.: Po ukoczeniu nauki w Gimnazjum nr 2 im. Karpatczykw w Nysie uczszczaam do Liceum Oglnoksztaccego ?Carolinum?. Nastpnie ukoczyam studia magisterskie ? psychologi w Szkole Wyszej Psychologii Spoecznej we Wrocawiu oraz licencjackie ? filologi angielsk na Uniwersytecie Wrocawskim. Egzamin licencjacki i obron pracy magisterskiej miaam w przecigu jednego miesica. Po tym, uczestniczc w zajciach teoretycznych i prowadzc praktyki we wrocawskich szkoach, uzyskaam dyplom Kwalifikacyjnych Studiw Podyplomowych w zakresie przygotowania pedagogicznego z psychologii i jzyka angielskiego. Pierwsza moj prac w zawodzie,  wykonywaam w szkole podstawowej i gimnazjum w Borowie pod Wrocawiem. Nastpnie poprzez Centraln Baz Ofert Pracy znalazam prac w Chojnie, w wojewdztwie zachodniopomorskim. Pocztkowo zostaam zatrudniona jako psycholog i anglista, po miesicu moje godziny psychologa zastpio jeszcze wicej godzin anglisty. Obecnie doskonal swoje umiejtnoci realizujc sta na nauczyciela mianowanego.

G.2: Odwana decyzja?.daleko od domu? Kiedy pojawia si myl o tym, e jest to akurat to, co chciaaby Pani robi w yciu?

J. G.-H.: Od czasu  gimnazjum chciaam by psychologiem. Zaczam studia filologiczne, aby zwikszy swoje szanse na rynku pracy. Kiedy zaczam pracowa w podwjnej roli stwierdziam, e jako anglistka bardziej si rozwijam. Zawd ten wymaga cigego doskonalenia warsztatu pracy, kreatywnoci, rwnie rozwinitych umiejtnoci spoecznych co zawd psychologa. W mojej pracy od pierwszych dni pobytu w Chojnie mogam uczestniczy w midzynarodowych projektach unijnych, na pocztku w roli uczestnika, pniej w roli tumacza, opiekuna uczniw, przewodnika turystycznego, ostatnio nawet w roli metodyka oraz trenera warsztatw psychologicznych. Tego typu wsppraca stwarza doskonae moliwoci nawizywania nowych znajomoci, poznawania innych kultur, podrowania. W ramach midzynarodowej wsppracy byam w Wilnie, w Antalii w Turcji, w  Wiedniu, Budapeszcie oraz w Kszeg na Wgrzech. Miaam przyjemno rozmawia z: Anglikami, Wgrami, Rumunami, Maltaczykami, Litwinami, Turkami, Holendrami, Czechami, Wochami oraz Estoczykami. Z czci naszych goci zwiedzaam Szczecin oraz okoliczne atrakcje turystyczne. Moja praca jest do   wymagajca, czasami stresujca i? czasami nieprzewidywalna... ;) ale ciesz si, e dostaam tak niezwyk moliwo rozwoju.

G.2: Rzeczywicie, to bardzo ciekawe. Zwiedza Pani wiat, poznaje nowych ludzi... A czy nauka w gimnazjum miaa wpyw na obecne Pani ycie? Czy moe co zaczo si w gimnazjum?

J. G.-H.: W gimnazjum zadecydowaam, e chc pracowa z ludmi. Szeroka oferta zaj dodatkowych oraz inspirujcy nauczyciele pozwoliy mi uzyska rnorodne dowiadczenia, ktre mogam wykorzysta w nastpnych latach. Uczszczaam do klasy plastycznej, na zajcia kka teatralnego, recytatorskiego, chemicznego; uczestniczyam w wielu konkursach; jedziam na ciekawe wycieczki i zielone szkoy. Dziki temu staam si ciekawa ycia i ludzi, chtnie angaowaam si w rnorodne dziaania zwizane zarwno z rozwojem wasnym, jak i dziaaniami na rzecz innych. Tak mi ju zostao. ;)

G.2: Wiemy, e w czasie nauki w naszej szkole, osigna Pani pewien sukces, zostaa Pani laureatk Oglnopolskiego Konkursu Poetyckiego. Prosz opowiedzie o swojej ?karierze literackiej??

J. G.-H.: To by raczej epizod literacki. W gimnazjum pisaam wiersze, ktre byy, jak sdz, wyrazem mojej wraliwoci i modzieczego buntu. Cakiem pozytywny miao to fina ? mj wiersz zosta opublikowany w tomiku wierszy dzieci i modziey. Razem z moj polonistk pani Dorot Woniak odebraam nagrod z rk pani Wandy Chotomskiej i? miaam moliwo zwiedzenia stolicy. Najlepszym moim wspomnieniem z tego wyjazdu s wiewirki wspinajce si po paszczu pani Doroty w Parku azienkowskim.

G2.: A jak wspomina  Pani czas spdzony w naszej szkole?

J. G.-H.:  Bardzo pozytywnie. wietnie si bawiam z koleankami i kolegami z klasy i nie tylko. Na zajciach z pani Katarzyn Romanowsk (6 lekcji plastyki w tygodniu!) moglimy szkicowa, malowa rnymi technikami, wychodzilimy w plener, rzebilimy z gliny w Ognisku Plastycznym, tworzylimy rne stwory z masy solnej i papieru, chodzilimy na zajcia na temat sztuki do muzeum, przez dwie lekcje siedzielimy ?nieruchomo?, pozujc w roli modeli. To bya naprawd niesamowite i rozwijajce.
Kolejnym nauczycielem - czarodziejk, ktra potrafia przecign humanistk - tak jak ja - na ?ciemn stron mocy? ;) bya pani Marta Wilaszek. Zajcia kka chemicznego byy nie tylko przygotowaniem do konkursw szkolnych, gminnych i wojewdzkich ? uczestniczc w ktrych, notabene, nie mielimy adnych kompleksw, ale przede wszystkim byy lnicym oywaniem czarno-biaej teorii. Symbole, literki, cyfry staway si rosncymi krysztakami, wybuchajcym wulkanem, iskr, dymem, kolorem. Do dzisiaj auj, e nie udao nam si zrealizowa przedstawienia teatralnego z wykorzystaniem dwch bezbarwnych odczynnikw, ktre w poczeniu daj kolor krwawoczerwony! Interpretujc Szekspira z pewnoci zrobilibymy furor.

G.2: Chemia i  teatr?  Czy to moliwa mieszanka?

J. G.-H.: Niestety nie udao nam si tego sprawdzi. Niemniej jednak pod kierunkiem pani Doroty Woniak i tak bylimy cakiem nieli z naszym przedstawieniem antyalkoholowym. Pamitam, jak tworzylimy slajdy do przedstawienia. Kolega, odgrywajc rol pijaka, w achmanach pooy si z zielon butelk na rozlatujcej si awce w parku ? sytuacja w scenariuszu do dramatyczna. Jak mona si spodziewa na interpretacji w 2D si nie skoczyo i wkrtce pokadalimy si wszyscy ze miechu, suchajc niemrawego bekotu szkolnego intelektualisty.

Nasze umiejtnoci aktorskie wiczylimy rwnie na zajciach recytatorskich z pani Magorzat aczek. Przynioso to nam rwnie sporo frajdy i pozytywnych rezultatw na konkursach recytatorskich.

G.2: Czy ktra z Pani koleanek lub kolegw wykorzystaa te umiejtnoci w swoim dorosym yciu? 
J. G.- H.: Nikt z nas nie zosta malarzem, aktorem, prezenterem radiowym czy telewizyjnym, cz z nas zwizaa swoje ycie z naukami cisymi jak chemia, ale zdecydowanie wszystkie te dowiadczenia nas wzbogaciy, rozwiny umiejtnoci naukowe, humanistyczne, spoeczne i ciekawo wiata. Osob, ktra rwnie pozytywnie na nas wpywaa bya nasza wychowawczyni pani Jolanta Karbowska, ktra serdecznie, troskliwie i cierpliwie zajmowaa si nasz rozbrykan gromadk.

G.2: Czy jest jakie zdarzenie z czasw Pani nauki w gimnazjum, ktre szczeglnie mio Pani wspomina?

J. G.-H.: Takich wydarze jest wiele. Niektre z nich ju zdyam w tym wywiadzie opisa. Szczeglnie mio wspominam wycieczk kka chemicznego w Karkonosze. Przypominam sobie tak oto sytuacj? Idziemy, idziemy, idziemy? oczywicie ?wkrca? si nam motyw w rodzaju ?daleko jeszcze?? ;), w kocu wszystkie minie ciaa odmawiaj mi posuszestwa. Siadam na rozgrzanym asfalcie na jakiej opuszczonej, zapomnianej drodze, pot leje si z czoa, soce grzeje, licie szumi na wietrze, niebieskie niebo, szumicy potoczek i za grosz motywacji do jakiegokolwiek dziaania. Podchodzi do mnie koleanka i nasza opiekunka, siadaj koo mnie. Kada z nas wyglda jak po miesicznym survivalu. Kto wyciga czekolad, amie, rozdaje. Kto odkrca butelk i czstuje wod. Nikt nic nie mwi, wszystkie patrzymy na gry, niebo, ziele, bkit, wir, asfalt? Nie wiem jak duo mino czasu. Nie wiem czy byymy w poowie  drogi ?tam?, a przecie jeszcze czekao ?z powrotem?. Po prostu wstaymy i poszymy dalej. Tak wanie w gimnazjum uczyam si wytrwaoci i konsekwencji ? w piknym otoczeniu i w miym towarzystwie. Zaprocentowao w przyszym yciu.

G.2: Jaka bya Pani klasa? Bylicie zgranym zespoem?

J. G.-H.: Myl, e na co dzie wszyscy bylimy indywidualistami. W cikich sytuacjach, np. kiedy nasza koleanka zachorowaa, potrafilimy by jedn druyn. Wszyscy bylimy przekonani, e sta nas na wiele i? mielimy racj. Potrafilimy walczy o to, w co wierzylimy. Na co dzie bylimy postrzelonymi dzieciakami/nastolatkami z rnymi problemami i pomysami na ycie.

G.2: Czy utrzymuje Pani kontakt z kim z klasy? Jeli tak, to, co robi/robi Pani  kolega/koledzy z klasy?

J. G.-H.: Nie utrzymuj kontaktw ze zbyt wieloma osobami z klasy. Cz z nich jest moimi znajomymi na Facebooku. Lubi czasami oglda ich zdjcia z wakacji, ze lubu, z dziemi albo przeglda jakie studia ukoczyli i/lub gdzie pracuj, aby mc si zdziwi jak duo si u nich zmienio. Wysyam im yczenia na urodziny i ?lajkuj? ich posty. Wci przyjani si z jedn koleank z klasy, ktra zostaa farmaceutk i spotkaa fajnego chopaka. Ostatnio chyba na Wszystkich witych podziwiaam wsplnie z nimi i moim mem na zdjciach ich figury taneczne z naszego wesela. ;)

G.2: Czy zmieniby Pani co ze swojej przeszoci?

J. G.-H.: Zdawaabym matur z matematyki, eby nie pali przed sob mostw. Cho jest to niepopularny osd, cae moje dotychczasowe dowiadczenie kae mi wierzy, e statystycznie o wiele atwiej jest znale prac i uoy sobie ycie, bdc absolwentom politechniki lub akademii ekonomicznej. Moe te wicej zrobiabym, eby posugiwa si pynnie jzykiem francuskim. Pewnie uatwioby mi to ycie. Z drugiej strony jestem od p roku szczliw matk ? ciko stwierdzi jaki wpyw miayby te zmiany na moje ycie.

G.2:  A jakich wskazwek udzieliaby Pani  naszym uczniom, by czas spdzony w gimnazjum nie by czasem straconym?

J. G.-H.: ?ycie jest jak pudeko czekoladek ? nigdy nie wiadomo, co Ci si trafi.? Myl, e ta i wszystkie inne zote myli z mojego ulubionego filmu ?Forest Gump? s rwnie dobre, jeli chodzi o nasz rzeczywisto. Jako psycholog radziabym im: obejrze dostpne oferty pracy pod ktem wybranych przez siebie potencjalnych zawodw, przeprowadzi wywiad z kilkoma osobami, ktre si tym fachem zajmuj, zastanowi si, ile bdzie to kosztowao ich wysiku i zasobw materialnych, porozmawia z doradc zawodowym, a nawet zrobi psychologiczne testy predyspozycji zawodowych. Jeli co chc osign w yciu, gimnazjum to doskonay moment na ukierunkowanie i wytrwae doskonalenie si w wybranym kierunku. Radziabym im rwnie nauczy si naprawd dobrze dwch jzykw obcych: angielskiego i jeszcze jednego. Poza tym powinni korzysta z ycia i moliwoci, ktre oferuje im szkoa i inne modzieowe rodowiska penymi garciami, majc na uwadze, e:  jeli komu wiele dano, wiele si rwnie bdzie od niego wymaga oraz e-jak mwi Jan Pawe II- jeli nikt od nich nie wymaga, sami od siebie powinni wymaga. 

G.2:  A  jakie Pani ma plany na przyszo?

J. G.-H.: Chciaabym powikszy rodzin, doskonali swj warsztat pracy i ukoczy sta na nauczyciela mianowanego. wiczenie umiejtnoci posugiwania si jzykiem francuskim rwnie byoby dobrym pomysem na przyszo.

G.2: yczymy wic, aby Pani marzenia si speniy.

J. G.-H.: Dzikuj. Wszystkim nauczycielom ycz powodzenia i wytrwaoci, a uczniom ? rozsdnych wyborw.

G.2: Dzikujemy za rozmow.

J. G.- H.: Ja rwnie dzikuj.

   

WYWIAD  Z ABSOLWENTEM

 

 

Joanna Gorska- Hamkao- uczennica klasy plastycznej w latach 1999- 2002. Laureatka Oglnopolskiego  Konkursu Poetyckiego ? Ja i moje hobby?. Aktorka Szkolnego Zespou Artystycznego ?Przyjaciele?. Redaktorka szkolnej gazety: ?Gimnazetka?. Dwukrotna finalistka Wojewdzkiego Konkursu Chemicznego.
Dzi psycholog i nauczyciel jzyka angielskiego i jzyka angielskiego zawodowego w Zespole Szk Ponadgimnazjalnych w Chojnie.

Gimnazjum nr 2 im. Karpatczykw w Nysie: Dzie dobry! Dzikujemy, e zgodzia si Pani z nami porozmawia.

Joanna Gorska ? Hamkao: Bardzo mi mio i dzikuj za zaproszenie.


G.2: Czym obecnie si Pani zajmuje?

J. G.-H.: Jestem nauczycielem jzyka angielskiego i jzyka angielskiego zawodowego w Zespole Szk Ponadgimnazjalnych w Chojnie. Ucz jzyka angielskiego w liceum i technikum. Jzyka angielskiego zawodowego ucz hotelarzy, gastronomw, informatykw oraz budowlacw.


G.2. Czyli  uczy Pani modych ludzi, niewiele starszych od Pani, gdy bya Pani uczennic naszej szkoy. Jak wygldaa Pani droga do sukcesu i osignicia aktualnej pozycji zawodowej?

J. G.- H.: Po ukoczeniu nauki w Gimnazjum nr 2 im. Karpatczykw w Nysie uczszczaam do  Liceum Oglnoksztaccego ?Carolinum?. Nastpnie ukoczyam studia magisterskie ? psychologi w Szkole Wyszej Psychologii Spoecznej we Wrocawiu oraz licencjackie ? filologi angielsk na Uniwersytecie Wrocawskim. Egzamin licencjacki i obron pracy magisterskiej miaam w przecigu jednego miesica. Po tym, uczestniczc w zajciach teoretycznych i prowadzc praktyki we wrocawskich szkoach, uzyskaam dyplom Kwalifikacyjnych Studiw Podyplomowych w zakresie przygotowania pedagogicznego z psychologii i jzyka angielskiego. Pierwsza moj prac w zawodzie,  wykonywaam w szkole podstawowej i gimnazjum w Borowie pod Wrocawiem. Nastpnie poprzez Centraln Baz Ofert Pracy znalazam prac w Chojnie, w wojewdztwie zachodniopomorskim. Pocztkowo zostaam zatrudniona jako psycholog i anglista, po miesicu moje godziny psychologa zastpio jeszcze wicej godzin anglisty. Obecnie doskonal swoje umiejtnoci realizujc sta na nauczyciela mianowanego.

G.2: Odwana decyzja?.daleko od domu? Kiedy pojawia si myl o tym, e jest to akurat to, co chciaaby Pani robi w yciu?

J. G.-H.: Od czasu  gimnazjum chciaam by psychologiem. Zaczam studia filologiczne, aby zwikszy swoje szanse na rynku pracy. Kiedy zaczam pracowa w podwjnej roli stwierdziam, e jako anglistka bardziej si rozwijam. Zawd ten wymaga cigego doskonalenia warsztatu pracy, kreatywnoci, rwnie rozwinitych umiejtnoci spoecznych co zawd psychologa. W mojej pracy od pierwszych dni pobytu w Chojnie mogam uczestniczy w midzynarodowych projektach unijnych, na pocztku w roli uczestnika, pniej w roli tumacza, opiekuna uczniw, przewodnika turystycznego, ostatnio nawet w roli metodyka oraz trenera warsztatw psychologicznych. Tego typu wsppraca stwarza doskonae moliwoci nawizywania nowych znajomoci, poznawania innych kultur, podrowania. W ramach midzynarodowej wsppracy byam w Wilnie, w Antalii w Turcji, w  Wiedniu, Budapeszcie oraz w Kszeg na Wgrzech. Miaam przyjemno rozmawia z: Anglikami, Wgrami, Rumunami, Maltaczykami, Litwinami, Turkami, Holendrami, Czechami, Wochami oraz Estoczykami. Z czci naszych goci zwiedzaam Szczecin oraz okoliczne atrakcje turystyczne. Moja praca jest do   wymagajca, czasami stresujca i? czasami nieprzewidywalna... ;) ale ciesz si, e dostaam tak niezwyk moliwo rozwoju.

G.2: Rzeczywicie, to bardzo ciekawe. Zwiedza Pani wiat, poznaje nowych ludzi...A czy nauka w gimnazjum miaa wpyw na obecne Pani ycie? Czy moe co zaczo si w gimnazjum?


J. G.-H.: W gimnazjum zadecydowaam, e chc pracowa z ludmi. Szeroka oferta zaj dodatkowych oraz inspirujcy nauczyciele pozwoliy mi uzyska rnorodne dowiadczenia, ktre mogam wykorzysta w nastpnych latach. Uczszczaam do klasy plastycznej, na zajcia kka teatralnego, recytatorskiego, chemicznego; uczestniczyam w wielu konkursach; jedziam na ciekawe wycieczki i zielone szkoy. Dziki temu staam si ciekawa ycia i ludzi, chtnie angaowaam si w rnorodne dziaania zwizane zarwno z rozwojem wasnym, jak i dziaaniami na rzecz innych. Tak mi ju zostao. ;)

G.2: Wiemy, e w czasie nauki w naszej szkole, osigna Pani pewien sukces , zostaa Pani  laureatk Oglnopolskiego Konkursu Poetyckiego. Prosz opowiedzie o swojej ?karierze literackiej??

J. G.-H.: To by raczej epizod literacki. W gimnazjum pisaam wiersze, ktre byy, jak sdz, wyrazem mojej wraliwoci i modzieczego buntu. Cakiem pozytywny miao to fina ? mj wiersz zosta opublikowany w tomiku wierszy dzieci i modziey. Razem z moj polonistk pani Dorot Woniak odebraam nagrod z rk pani Wandy Chotomskiej i? miaam moliwo zwiedzenia stolicy. Najlepszym moim wspomnieniem z tego wyjazdu s wiewirki wspinajce si po paszczu pani Doroty w Parku azienkowskim. J

 

G2. :A jak wspomina Pani czas spdzony w naszej szkole?

J. G.-H.:  Bardzo pozytywnie. wietnie si bawiam z koleankami i kolegami z klasy i nie tylko. Na zajciach z pani Katarzyn Romanowsk (6 lekcji plastyki w tygodniu!) moglimy szkicowa, malowa rnymi technikami, wychodzilimy w plener, rzebilimy z gliny w Ognisku Plastycznym, tworzylimy rne stwory z masy solnej i papieru, chodzilimy na zajcia na temat sztuki do muzeum, przez dwie lekcje siedzielimy ?nieruchomo? ,pozujc w roli modeli. To bya naprawd niesamowite i rozwijajce.
Kolejnym nauczycielem - czarodziejk, ktra potrafia przecign humanistk- tak jak ja -na ?ciemn stron mocy? ;) bya pani Marta Wilaszek. Zajcia kka chemicznego byy nie tylko przygotowaniem do konkursw szkolnych, gminnych i wojewdzkich ? uczestniczc w ktrych, notabene, nie mielimy adnych kompleksw, ale przede wszystkim byy lnicym oywaniem czarno-biaej teorii. Symbole, literki, cyfry staway si rosncymi krysztakami, wybuchajcym wulkanem, iskr, dymem, kolorem. Do dzisiaj auj, e nie udao nam si zrealizowa przedstawienia teatralnego z wykorzystaniem dwch bezbarwnych odczynnikw, ktre w poczeniu daj kolor krwawoczerwony! Interpretujc Szekspira z pewnoci zrobilibymy furor.
J

 

G.2: Chemia i  teatr?  Czy to moliwa mieszanka?

 

J. G.-H.: Niestety nie udao nam si tego sprawdzi. Niemniej jednak pod kierunkiem pani Doroty Woniak i tak bylimy cakiem nieli z naszym przedstawieniem antyalkoholowym. Pamitam, jak tworzylimy slajdy do przedstawienia. Kolega, odgrywajc rol pijaka, w achmanach pooy si z zielon butelk na rozlatujcej si awce w parku ? sytuacja w scenariuszu do dramatyczna. Jak mona si spodziewa na interpretacji w 2D si nie skoczyo i wkrtce pokadalimy si wszyscy ze miechu, suchajc niemrawego bekotu szkolnego intelektualisty.

 

Nasze umiejtnoci aktorskie wiczylimy rwnie na zajciach recytatorskich z pani Magorzat aczek. Przynioso to nam rwnie sporo frajdy i pozytywnych rezultatw na konkursach recytatorskich.

 

G.2: Czy ktra z Pani koleanek lub kolegw wykorzystaa te umiejtnoci w swoim dorosym yciu? 
J. G.- H.: Nikt z nas nie zosta malarzem, aktorem, prezenterem radiowym czy telewizyjnym, cz z nas zwizaa swoje ycie z naukami cisymi jak chemia, ale zdecydowanie wszystkie te dowiadczenia nas wzbogaciy, rozwiny umiejtnoci naukowe, humanistyczne, spoeczne i ciekawo wiata. Osob, ktra rwnie pozytywnie na nas wpywaa bya nasza wychowawczyni pani Jolanta Karbowska, ktra serdecznie, troskliwie i cierpliwie zajmowaa si  nasz rozbrykan gromadk.

 

G.2: Czy jest jakie zdarzenie z czasw Pani nauki w gimnazjum, ktre szczeglnie mio Pani wspomina?

J. G.-H.: Takich wydarze jest wiele. Niektre z nich ju zdyam w tym wywiadzie opisa. Szczeglnie mio wspominam wycieczk kka chemicznego w Karkonosze. Przypominam sobie tak oto sytuacj? Idziemy, idziemy, idziemy? oczywicie ?wkrca? si nam motyw w rodzaju ?daleko jeszcze?? ;), w kocu wszystkie minie ciaa odmawiaj mi posuszestwa. Siadam na rozgrzanym asfalcie na jakiej opuszczonej, zapomnianej drodze, pot leje si z czoa, soce grzeje, licie szumi na wietrze, niebieskie niebo, szumicy potoczek i za grosz motywacji do jakiegokolwiek dziaania. Podchodzi do mnie koleanka i nasza opiekunka, siadaj koo mnie. Kada z nas wyglda jak po miesicznym survivalu. Kto wyciga czekolad, amie, rozdaje. Kto odkrca butelk i czstuje wod. Nikt nic nie mwi, wszystkie patrzymy na gry, niebo, ziele, bkit, wir, asfalt? Nie wiem jak duo mino czasu. Nie wiem czy byymy w poowie  drogi ?tam?, a przecie jeszcze czekao ?z powrotem?. Po prostu wstaymy i poszymy dalej. Tak wanie w gimnazjum uczyam si wytrwaoci i konsekwencji ? w piknym otoczeniu i w miym towarzystwie. Zaprocentowao w przyszym yciu.

G.2: Jaka bya Pani klasa? Bylicie zgranym zespoem?

J. G.-H.: Myl, e na co dzie wszyscy bylimy indywidualistami. W cikich sytuacjach, np. kiedy nasza koleanka zachorowaa, potrafilimy by jedn druyn. Wszyscy bylimy przekonani, e sta nas na wiele i? mielimy racj. Potrafilimy walczy o to, w co wierzylimy. Na co dzie bylimy postrzelonymi dzieciakami/nastolatkami z rnymi problemami i pomysami na ycie.

G.2: Czy utrzymuje Pani kontakt z kim z klasy? Jeli tak, to, co robi/robi Pani  kolega/koledzy z klasy?

J. G.-H.: Nie utrzymuj kontaktw ze zbyt wieloma osobami z klasy. Cz z nich jest moimi znajomymi na Facebooku. Lubi czasami oglda ich zdjcia z wakacji, ze lubu, z dziemi albo przeglda jakie studia ukoczyli i/lub gdzie pracuj, aby mc si zdziwi jak duo si u nich zmienio. Wysyam im yczenia na urodziny i ?lajkuj? ich posty. Wci przyjani si z jedn koleank z klasy, ktra zostaa farmaceutk i spotkaa fajnego chopaka. Ostatnio chyba na Wszystkich witych podziwiaam wsplnie z nimi i moim mem na zdjciach ich figury taneczne z naszego wesela. ;)

G.2: Czy zmieniby Pani co ze swojej przeszoci?

J. G.-H.: Zdawaabym matur z matematyki, eby nie pali przed sob mostw. Cho jest to niepopularny osd, cae moje dotychczasowe dowiadczenie kae mi wierzy, e statystycznie o wiele atwiej jest znale prac i uoy sobie ycie, bdc absolwentom politechniki lub akademii ekonomicznej. Moe te wicej zrobiabym, eby posugiwa si pynnie jzykiem francuskim. Pewnie uatwioby mi to ycie. Z drugiej strony jestem od p roku szczliw matk ? ciko  stwierdzi jaki wpyw miayby te zmiany na moje ycie.

G.2: A jakich wskazwek udzieliaby Pani  naszym uczniom, by czas spdzony w gimnazjum nie by czasem straconym?

J. G.-H.:?ycie jest jak pudeko czekoladek ? nigdy nie wiadomo, co Ci si trafi.? Myl, e ta i wszystkie inne zote myli z mojego ulubionego filmu ?Forest Gump? s rwnie dobre, jeli chodzi o nasz rzeczywisto. Jako psycholog radziabym im: obejrze dostpne oferty pracy pod ktem wybranych przez siebie potencjalnych zawodw, przeprowadzi wywiad z kilkoma osobami, ktre si tym fachem zajmuj, zastanowi si, ile bdzie to kosztowao ich wysiku i zasobw materialnych, porozmawia z doradc zawodowym, a nawet zrobi psychologiczne testy predyspozycji zawodowych. Jeli co chc osign w yciu, gimnazjum to doskonay moment na ukierunkowanie i wytrwae doskonalenie si w wybranym kierunku. Radziabym im rwnie nauczy si naprawd dobrze dwch jzykw obcych: angielskiego i jeszcze jednego. Poza tym powinni korzysta z ycia i moliwoci, ktre oferuje im szkoa i inne modzieowe rodowiska penymi garciami, majc na uwadze, e:  jeli komu wiele dano, wiele si rwnie bdzie od niego wymaga oraz e-jak mwi Jan Pawe II- jeli nikt od nich nie wymaga, sami od siebie powinni wymaga. 

 

G.2: A  jakie Pani ma plany na przyszo?

 

J. G.-H.: Chciaabym powikszy rodzin, doskonali swj warsztat pracy i ukoczy sta na nauczyciela mianowanego. wiczenie umiejtnoci posugiwania si jzykiem francuskim rwnie byoby dobrym pomysem na przyszo.

G.2: yczymy wic, aby Pani marzenia si speniy.

J. G.-H.: Dzikuj. Wszystkim nauczycielom ycz powodzenia i wytrwaoci, a uczniom ? rozsdnych wyborw.

G.2: Dzikujemy za rozmow.

J. G.- H.: Ja rwnie dzikuj.

                                                                                                                              

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież



Copyright by Janusz Zaczek (2010)

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeżeli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. .

EU Cookie Directive Module Information